Każda kobieta od czasu do czasu ma ochotę rozsiąść się wygodnie na kanapie, otworzyć paczkę niezdrowych czipsów, nalać sobie lampkę wina i „odpalić” ckliwą komedię romantyczną. Rynek filmowy oferuje wiele propozycji, wśród których trudno znaleźć prawdziwe „perełki”. Jednak w historii kinematografii powstało kilka naprawdę ambitnych komedii romantycznych, które nie wywołują w nas mieszanych uczuć. Na jakie tytuły warto zwrócić uwagę?
Kiedy Harry poznał Sally (1989)
Komedia romantyczna najwyższych lotów, choć nie jest to klasyczna historia „miłości od pierwszego wejrzenia”. Kiedy Harry… można uznać za trampolinę do prawdziwej kariery dla Meg Ryan, która jeszcze wtedy przypominała siebie. Historia dwojga przyjaciół, których znajomość „zalicza” niemal wszystkie etapy: od nienawiści, poprzez przyjaźń na głębszym uczuciu kończąc. Jeżeli jeszcze nie widzieliście filmu, nie ma na co czekać. Pozycja obowiązkowa dla każdej fanki gatunku.
To właśnie miłość (2003)
Niezwykle lekka i miła dla oka komedia romantyczna, która przeplata losy kilkorga bohaterów. Historia osadzona w klimacie świąt Bożego Narodzenia – właśnie wtedy najczęściej myślimy o ukochanych osobach. Film pokazuje, że życie nie zawsze jest takie kolorowe jakbyśmy tego chcieli jednocześnie udowadniając, że wszystko się może zdarzyć. Bohaterami są między innymi samotny premier Wielkiej Brytanii, który przypadkiem odnajduje miłość czy wdowca, który nie potrafi pogodzić się ze śmiercią ukochanej żony Komedia z gatunku tych, które nigdy się nie nudzą.
Dziennik Bridget Jones (2001)
Która z nas nie utożsamiała się z losem Bridget (Renee Zelweger), która zawsze miała pod górkę? Historia o dość pechowej mieszkance Londynu, która nie ma szczęścia w miłości. Bridget to kobieta niezależna, która nie wylewa za kołnierz czy stroni od papierosów. Nawiązuje romans z szefem (Hugh Grunt), który nie do końca jest z nią szczery. Całkiem nieoczekiwanie na horyzoncie pojawia się facet, który z pozoru nie pasuje do typu Bridget. Czy jednak na pewno? Komedia, która pokazuje, że żadna kobieta nie jest idealna, lecz pomimo tego może odnaleźć prawdziwe szczęście.
Notting Hill (1999)
Brytyjska komedia romantyczna w niebanalnym wydaniu, której daleko do klasycznej, cukierkowej historii jak z bajki. Film opowiada historię właściciela księgarni (znowu niezawodny Hugh Grunt), który poznaje słynną amerykańską aktorkę (Julia Roberts). Para po kilku spotkaniach nawiązuje gorący romans, jednak nie brak przeciwności losu, które wpływają na rozłąkę kochanków. Jak kończy się historia męskiego wersji „Kopciuszka”? Jeśli jeszcze nie wiecie, koniecznie musicie nadrobić zaległości (chociażby dla fenomenalnego Hugh Grunta).
Pretty Woman (1990)
Na naszej liście nie mogło zabraknąć opowieści o historii miłosnej kobiety lekkich obyczajów (znów Julia Roberts) i bogatego biznesmena (Richard Gere). (Nie)Klasyczna komedia, gdzie prostytutka zakochuje się w swoim kliencie, oczywiście z wzajemnością. Choć próbują nie dopuścić do siebie rodzącego się między nimi uczucia, nie potrafią powstrzymać naturalnej kolei rzeczy. Każda prawdziwa fanka komedii romantycznych choć raz w życiu powinna „zaliczyć” Pretty Women. Rozrywka na najwyższym poziomie.
Wbrew pozorom trudno znaleźć komedię romantyczną, która od początku do końca będzie trzymała dobry poziom. Temat miłości i romansów został już przerobiony na wszelkie sposoby i na tym polega problem z filmami o miłości. Na szczęście klasyki sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat wciąż „dają radę”.