Wielu rodziców na co dzień zmaga się z problemem, który na pozór wydaje się nieistotny. Jednak kiedy nasze dziecko nie chce jeść, sytuacja zaczyna się komplikować. Etap rozwoju dziecka to czas, kiedy to najbardziej potrzebuje urozmaiconej diety bogatej w składniki odżywcze. Jednak niektóre dzieci wykazują się wręcz wstrętem do jedzenia. I bynajmniej nie chodzi tutaj o przysłowiową brukselkę czy szpinak. Prawdziwy problem zaczyna się w momencie, kiedy nasze dziecko odmawia podstawowych produktów. Jak poradzić sobie z niejadkiem? Jak zachęcić dziecko do jedzenia zbilansowanych posiłków?
Ogranicz przekąski między posiłkami
Dzieci bywają bardzo kapryśne i często wymuszają na nas, rodzicach, rzeczy, których normalnie byśmy im nie podali. Jednak maślane oczy, lub wręcz przeciwnie, krzyki i wrzaski skłaniają nas do zbyt łatwego ulegania zachciankom naszego dziecka. Czekoladki, słodkie chrupki kukurydziane, smakowe mleko skondensowane – częste podawanie ich dzieciom skutkuje nie tylko nadwagą, ale również zaburzeniami prawidłowego odżywania. Przekąski między właściwymi posiłkami to najgorsze, na co możecie pozwolić swojemu malcowi.
Metoda prób i błędów
Jeszcze nie urodziło się takie dziecko, które z marszu zaczęłoby jeść wszystkie warzywa, owoce, mięsa czy ryby. Każdy z nas, dorosłych, ma swoje preferencje żywieniowe, podobnie jak dzieci. Jednak najmłodsi nie mają jeszcze tak wypracowanych kubków smakowych jak rodzice. Dlatego należy stopniowo wprowadzać di diety dziecka owoce: banany, jabłka, pomarańcze i wiele, wiele innych. Podobnie należy postąpić z warzywami; krok po kroku podawać dziecku na talerzu brokuła, marchewkę czy buraczki.
Jednak nie zrażajmy się od razu; dzieci lubią pokaprysić „dla zasady”, dlatego po pierwszym nieudanym podejściu trzeba uzbroić się w cierpliwość i w dalszym ciągu zachęcać dziecko do jedzenia zdrowych produktów.
Dawaj dobry przykład
Nie ma nic gorszego niż hipokryzja. Zmuszanie dziecka do jedzenia rzeczy, których my nawet nie raczymy dotknąć jest po prostu nielogiczne. Dzieci są doskonałymi obserwatorami, a przede wszystkim – naśladowcami. Rodzice to często pierwsze wzorce w życiu każdego małego człowieka, dlatego w jego obecności należy szczególnie uważać na swoje zachowanie.
Jeśli nie jemy kaszy, nie wciskajmy jej dziecku na siłę. Chyba, że realnie wykazuje chęć do jej jedzenia. Jednak starajmy się uczyć dziecko zdrowych nawyków żywieniowych już od najmłodszych lat. Starajmy się wspólnie z dzieckiem odkrywać nowe smaki, jednocześnie wykazując się dużym entuzjazmem.
Pozwól dziecko na zabawę jedzeniem
Dzieci, zwłaszcza te, które od urodzenia są dziećmi aktywnymi, nie tolerują siedzenia w jednym miejscu dłużej niż kilka minut. Młodsze dzieci, które jeszcze nie potrafią w pełni posługiwać się sztućcami często mają problem z karmieniem ich przez rodziców. „Leci samolocik”? Niestety nie zawsze działa.
Zamiast trzymać się sztywno utartych zasad savoir vivre’u, pozwólmy naszemu dziecku na zabawę jedzeniem. Oczywiście nie chodzi tutaj o rzucanie zawartością talerza po ścianach czy podłodze. Dziecko przy pomocy rączek stara się poznać nowe produkty: ich konsystencję, kolor i oczywiście smak. Dzięki samodzielnemu jedzeniu dzieci czują się docenione, co skutkuje większym apetytem i chęcią do jedzenia.
Nie zmuszaj do jedzenia
Dzieci potrafią postawić na swoim, tak samo jak my, dorośli. Jednak wmuszenie w dziecko jedzenia jest ostatnim, co powinniśmy zrobić. Taki zabieg będzie miał skutek odwrotny do zamierzonego. Dajmy dziecku szansę zgłodnieć: czasem w istocie nie jest głodne, dlatego odmawia jedzenia. Po kilku godzinach bez posiłku dziecko samo do nas przyjście z prośbą o miskę zupy czy kolorową kanapkę.