Francuskie perfumy od lat cieszą się dużą popularnością zarówno wśród pań, jak i panów. Słyną ze swojego luksusowego charakteru, szyku i zmysłowości. To właśnie we Francji produkowanych jest wiele kultowych już perfum, których przedsiębiorstwa mieszczą się w samym centrum stolicy. Dlaczego to właśnie ten kraj uznawany jest za prekursora światowego perfumiarstwa? Sprawdźmy.
Francja jako kolebka nowoczesnego przemysłu perfum
Za kolebkę nowoczesnego perfumiarstwa uznaje się okolice Prowansji i Lazurowego Wybrzeża. To właśnie prowansalskie Grasse, które stało się słynne po filmie Pachnidło w reżyserii Toma Tykwera, zostało uznane za centrum rozwoju perfumeryjnego. Pod koniec XIX wieku rozwinęło się na tyle, że podjęto próby uzupełnienia bardzo drogich produktów składnikami syntetycznymi.
Grasse to niezwykle urokliwe miasteczko, które liczy sobie niewiele ponad 40 tysięcy mieszkańców. Położone w południowej Francji mogą szczyć się wielkimi plantacjami kwiatów oraz ziół, które wykorzystywane były do pozyskiwania najbardziej wyselekcjonowanych zapachów. Wśród francuskich perfum królował wtedy jaśmin, róż czy kwiaty pomarańczy. Z kolei stosowanie ziołowych aromatów było podyktowane niemiłym zapachem, który unosić się wskutek rozwijającego się przemysłu grabarskiego.
Kiedy powstały pierwsze francuskie perfumy?
Właśnie w XIX wieku zaczęto interesować się przemysłem perfumiarskim na szerszą skalę. Zaczęły wtedy powstawać pierwsze profesjonalne przedsiębiorstwa perfumeryjne. Pierwszą próbą osiągnięcia sukcesu na tym rynku była firma Houbigant, którą stworzył Fougere Royale. Ich projektantem został Paul Parquet, który selekcjonował naturalne składniki roślinne z syntetykami.
Była to klasyczna woda kolońska, która charakteryzowała się nutami piżma, ambry oraz mąkli tarniowej. Cytrusowe akordy uzupełniane były lawendą i geranium. Ciekawym dodatkiem była także kumaryna, czyli dzisiejszy odpowiednik zapachu paproci. Jak na pierwszy taki produkt był on niezwykle odważną propozycją.
Perfumy, które zrewolucjonizowały świat
Początek XX wieku okazał się być ogromnym przełomem w przemyśle perfumiarskim. W 1906 roku na rynek weszła firma Coty, która stworzyła ciekawy zapach L’Origan. Produkt ten był połączeniem orientalnych nut ze świeżością pomarańczy, a także jaśminem czy akordami ylang-ylang. Dziesięć lat później ta sama marka wydała perfumy Chypre, które stały się kolejnym hitem.
Prawdziwy przełom miał jednak dopiero nadejść. W perfumeryjnym świecie było nim pojawienie się Coco Chanel. Projektantka zasłynęła ze swoich niekonwencjonalnych rozwiązań i buntowniczego charakteru. To dzięki niej kobiety pozbyły się ciasnych gorsetów, a w szafach większości z nich zaczęły się pojawiać spodnie i ponadczasowa mała czarna. Dało się to zauważyć również w perfumach Chanel No 5 z 1921 roku. Są one najbardziej rozpoznawalnym zapachem na świecie.
Jakie francuskie perfumy wybrać?
Kraj, z którego wywodzą się najsłynniejsze perfumy nadal uważany jest za stolicę światowego perfumiarstwa. To właśnie tam pracują najlepsi perfumiarze, a ich nowe kompozycje stanowią wzór do tworzenia produktów na kolejne sezony. Obecnie w wielu perfumeriach to właśnie francuskie wyroby cieszą się największym zainteresowaniem.
Dobrym przykładem mogą być perfumy La vie est belle, które zawierają w sobie nuty czarnej porzeczki oraz gruszki. Uzupełnione o paczulę czy wanilię dają poczucie luksusu i elegancji. Irys i jaśmin tonują mocne akcenty, tworząc idealny zbiór składników, które utrzymują się nawet przez cały dzień.